Podczas pracy nad nowym numerem Monnari News wpadł mi w oko artykuł o Coco Chanel, intrygująca postać, niezwykła kobieta, fenomen. Moje myśli pobiegły w kierunku innej Coco, młodej kanadyjki, która robi oszałamiającą karierę w wielkim świecie mody. Coco Rocha, numer 8 na liście supermodelek. Na czym to polega ? Bycie supermodelką, o co chodzi…zastanawialiście się kiedyś nad tym ? Kilkanaście lat temu istniało określenie „wielka trójka“ chodziło o Naomi Campbell, Lindę Evangelistę i Christie Turlington. Poza oczywistą urodą wszystkie one miały jedną dominującą cechę która wyniosła je na szczyty. Doskonałą zmiennokształtność. Czy to rude, czy z krótkimi włosami, kręconymi, umalowane na wampa, dziewicę czy kelnerkę wyglądały cudownie i były niesamowicie fotogeniczne. Taka też jest Coco Rocha. Zerknijcie na zrzut z kilkunastu jej wcieleń. Coco nie jest ideałem i nie musi nim być. Ma co prawda smukłą sylwetkę, długie idealnie wyprofilowane nogi, delikatną szyję, zmysłowe usta itp. Ma też delikatną wadę zgryzu która nadaje jej twarzy wyraz wiecznej zachęty. Rozkoszna. Ale jeśli zerkniecie sobie na jej mało umalowane fotki okaże się że ma cienkie słabe włosy i perkaty nosek. Więc o co chodzi ? Czy tylko o dobry look po make’upie ? Nie. Jest jeszcze coś. Wszystkie jej fotografie łączy jeden element który się nie zmienia i ja poznałbym zawsze że to ona. Prosty test. Zróbcie znak V z palców, przekręćcie rękę do poziomu i przyłóżcie do dowolnego zdjęcia, zakryjcie jej twarz. Już wiecie? Tak…jej oczy. Niesamowite, myślące, bedące niewątpliwie zwierciadłami jej duszy. Oczy o kolorze północnego Atlantyku, stalowoszare, wciągające…Coco mon amour. Numer 2 na liście kobiet z którymi chciałbym spędzić następne 20 lat.
Tags: Christie Turlington, Coco Chanel, Linda Evangelista, Naomi Cambell, novimedia blog, Tomek Chwinda


12 luty 2009 @ 10:25 PM
A numer jeden Tomek ?